Blog > Komentarze do wpisu
Rzuć palenie - planowo czy spontanicznie? czyli kiedy nie rzucać palenia

Postanowienie! Każdy palacz przechodził to nieskończoną ilość razy. Podobno są szczęśliwcy, którym udaje się to przeżyć tylko raz.  Niektórzy obiecują sobie, że każda wypalana właśnie paczka jest już tą ostatnią. I tylko jeszcze jedna i jeszcze jedna... Po kolejnej nieudanej próbie, albo zbytnim zwlekaniu pojawia się pytanie: Czy możliwe w ogóle jest skuteczne rzucenie palenia? Czy ja naprawdę jestem w stanie to zrobić?

Uprzedzając intrygę napiszę od razu, że odpowiedź na obydwa pytania jest twierdząca.

Rzucanie palenie może być naturalnie skuteczne. A nawet powinno ;-)

Przez lata lekarze i psyterapeuci twierdzili, że najskuteczniejszą metodą rzucania palenia jest dokładne zaplanowanie kiedy i w jakich okolicznościach ma to nastąpić. Z wyprzedzeniem, pozwalającym już za wczasu przygotować się na stres związany z odstawianiem ulubionych papierosów. Najnowsze badania dowodzą jednak, że największe szanse mają Ci palacze, którzy spontanicznie decydują się zerwać z nałogiem. Bez względu na wyniki obserwacji i własną intuicję, jaki sposób jest dla nas najlepszy z pewnością jednak trzeba pamiętać, że bez odpowiedniego zaplecza informacyjnego i motywacyjnego bez wątpienia jest trudniej. I bez znaczenia, czy rezygnujemy z papierosów z dnia na dzień, czy dzień "0" ustalamy sobie z odpowiednim wyprzedzeniem, odznaczając go w kalendarzu, TRZEBA koniecznie pamiętać o jednej podstawowej zasadzie. Bardzo ważnej!

 

Bierz pod uwagę niezależne okoliczności, jakie będą towarzyszyć Twojemu zrywaniu z nałogiem!

 

W skrócie: Bez względu na to czy decydujemy się odstawić papierosy w przypływie nagłego natchnienia, czy pieczołowicie przygotowujemy się na nikotynowy odwyk zawsze należy pamietać, aby decyzji tej nie towarzyszyła impreza wśród palących znajomych, albo stresujący dzień w pracy czy na uczelni.

 

Początek niepalenia to trudny czas. Łatwo wówczas ulec pokusie i sięgnąć po papierosa. Nawet w przypadku dokładnego zaplanowania odwyku nie uda nam się wywabić się od stresu z nim związanego. W przypadku spontanicznie podjętej decyzji może być, co prawda nieco łatwiej. Takiej spontanicznej decyzji o rzucaniu palenia zazwyczaj towarzyszą bardzo silne emocje, które pozytywnie motywują. Jednak również w takich okolicznościach zbytnie testowanie swojej determinacji stresującymi dla nie-palacza sytuacjami, nie jest wskazane.

Przykładowo: cóż z tego, że pozbędziemy się wszystkich papierosów na czarną godzinę, popielniczek i zapalniczek, z potem na czole przetrwamy pierwsze godziny, jeżeli po kilku godzinach wybierzemy się na odjazdową imprezę do klubu i... nie wytrzymamy, złamiemy się i zapalimy. Poczucie klęski, jakiego możemy wówczas doświadczyć będzie miało znacznie poważniejsze skutki, niż rzeczywiste załamanie się w postanowieniu. Możemy uznać, że jesteśmy jeszcze zbyt słabi i nie możemy żyć bez papierosa.


Dlatego też nie rzucamy palenia w dniu, w którym czekają nas:

 

1. Stresujący, długi dzień w pracy (praca jest wciąż niestety bardzo przyjaznym miejscem dla palaczy i bardzo nieprzyjaznym dla rzucających na palenie. Dlatego wybierzmy taki moment, kiedy musimy w niej spędzić, jak najmniej czasu i żeby był on jak najmniej stresogenny)

2.  Spotkania z innymi palaczami (To trudne, ale pamiętaj: jeżeli rzucasz palenie, jak najbardziej ogranicz kontankty z innymi palaczami. Ta bardzo pomoże ci uniknąć wielu niebezpiecznych pokus)

3. Wyjścia podczas, których zawsze BARDZO lubiliśmy zapalić (np. wizyta w ulubionej kawiarnii, dane miejsca czy zachowania jeszcze długo będą nam przywodziły na myśl przyjene skojarzenia związane z paleniem. Już wkrótce będziemy w stanie sobie z tym poradzić, ale na razie lepiej trzymać się od nich z daleka)

4. Egzamin (Nie należy naturalnie unikać samych egzaminów, ale raczej poczekać z rzucaniem palenia do czasu wyników)

5. Impreza suto zakrapiana alkoholem (Wiadomo, że po alkoholu trudniej się kontrolować)

 

Pamiętajmy, że poczucie klęski, kiedy złamiemy się, będzie dla nas, subiektywnie miało znacznie większe znaczenie niż dotychczasowe zyski (A te pojawiają się już po pierwszych godzinach niepalenia!). Dlatego - bardzo ważne - rzucając palenie pamiętajmy o sprzyjających okolicznościach. Rzucanie palenia stanie się bardziej skuteczne. Stąd moim zdaniem dobrze jest podjąć spontaniczną decyzję o niepaleniu, bo taka dostarcza wiele energii, z drugiej strony natomiast planowane rzucenie może nas obronic przed licznymi pułapkami załamania się.

 

sobota, 09 października 2010, happy.elf

Polecane wpisy

Komentarze
klementynara
2010/10/22 10:22:29
A ja uważam, że należy rzucać palenie od razu. Takie przekładanie z tygodnia na tydzień (bo egzamin, bo praca, bo stres) do niczego nie prowadzi. Palacz wtedy zawsze znajdzie sobie kilkanaście powodów, żeby palenia nie rzucać wcale. I nic w swoim życiu nie zmieni.
-
2010/10/24 15:37:24
Witaj, :-)
Oczywiście bez dobrej motywacji, ani rusz. Chciałem jednak w tym wpisie zwrócić uwagę na sytuację osób z nieco słabsza silna wolą, którzy muszą sobie "pomagać" organizując odpowiednie okoliczności. / Sam po sobie wiem, że są ono nieocenionym przyjacielem każdego rzucającego palenie. Moim z pewnością :-)