sobota, 20 listopada 2010
Powrót do palenia - co poradzić?

Nikogo, kto rzucał palenie, nie muszę przekonywać do tego, jak cienka jest granica pomiedzy "już nie palę", a "już znowu palę". Powrót do nałogu jest niestety bardzo łatwy. Powoduje go - raz uśpienie czujności (kiedy wydaje się nam, że niepalimy już wystarczająco długo) oraz - dwa - fakt, że z nałogu się w pewnym sensie nie wychodzi.

 

Nie oznacza to jednak, że powrót do palenia jest porażką, która skreśla wszystkie nasze dotychczasowe wysiłki i cofa naszego pionka na start. O nie! Raz przebytej drogi nie musimy przechodzić po raz drugi.

 

A zatem: dlaczego tak łatwo jest wrócić do nałogu i dlaczego nie trzeba się tym przejmować.

 

 

Powrót do nałogu jest prosty (nawet po wielu tygodniach, ba... miesiącach niepalenia) z bardzo prostego powodu: z nałogu naprawdę trudno jest całkowicie wyjść. To co nam mówili pedagodzy i policjanci na specjalnych uświadamiających lekcjach w podstawówce nie było tylko umoralniającą gadką. Wejście w nałóg odbędzie się w ciągu tygodni, wyjście z niego zajmie nam całe miesiące.

Skoro jednak już sobie nie palimy na tyle długo, czasem dochodzimy do wniosku, że na jednego papierosa możemy sobie pozwolić. Potem się okazuje, że ten jeden papieros to już jest cała paczka, dwie, trzy... a my zaczynamy się stresować, że oto nasz trud poszedł na marne, a my mamy naprawdę słabą wolę.

Oczywiście nie ma się co tak bardzo samobiczować. dlatego, że tylko cyborgi nie popełniają błędów, a ostatecznie nawet te trzy, czy cztery wypalone paczki po długim okresie abstynencji nikotynowej wcale tak wiele krzywdy nam nie zrobią.

Przede wszystkim kolejne odstawienie papierosów jest milion razy łatwiejsze. Naprawdę! Muszę to podkreslić, bo większości osób wydaje się w takich chwilach, że oto zmarnowali cały swój dotychczasowy wysiłek i stres. Bzdura. Tak jak już napisałem wcześniej. Raz przebytej drogi, nie trzeba już więcej przechodzić. Pokazaliśmy samemu sobie, bowiem nie tylko to, że potrafimy żyć bez papierosa, że potrafimy go skutecznie odstawić ale przede wszystkim pokazaliśmy sobie, że ta droga nie jest nie do przejścia i wzmocnienie o tą wiedzę po raz kolejny odrzucimy papierosy jeszcze szybciej i jeszcze skuteczniej.

Znowu palę! co zrobić?

Po pierwsze pamiętajmy, aby z powtórnym rzuceniem palenia nie czekać zbyt długo. Co prawda 4-5 paczek raczej specjalnie nie utrudni nam powtórengo odstawienia papierosów, ale 15 może być juć problemem. Rzucamy palenie po raz drugi na podobnej zasadzie, jak wczesniej.

Kończy sie paczka - nie kupujemy następnej - przyznajemy się znajomym do tego, że wróciliśmy do nałogu i na powrót staramy sie z nim skończyć. Nagłe ochoty na papierosa, jakie nas na tym etapie najdą są milion razy mniej uciążliwe, niż te z którymi musielismy radzić sobie wcześniej.

O powtórnym rzuceniu palenia mogę napisac po prostu tyle, że kiedy się już na nie zdecydujemy, to właściwie jest proste! Najtrudniej jest się na to zdecydować, bo wydaje się, że czeka nas ta sama męka.

Nie czeka!

 

 

poniedziałek, 08 listopada 2010
antynikotynowa ustawa dobra dla palaczy

Na głównej stronie Gazety.pl przypominają, że za tydzień wchodzi w życiu antynikotynowa ustawa, którą spora część palących Polaków uznaje za zbyt restrykcyjną. Przy okazji różnych wyrażanych przy tym opinii, warto przypomnieć, czemu ta ustawa ma w ogóle służyć i czemu palacze powinni się z niej cieszyć.

 

Ustawa antynikotynowa ma za zadanie:

1. Na pierwszym miejscu ochronić niepalących przed szkodliwym wpływem biernego palenia.

(I to jest moim zdaniem, jako osoby rzucającej palenie, ale też na tyle nieomamionej nałogiem, aby zdawała sobie sprawę z prawa niepalących do czystego od dymu powietrza, najważniejszy powód istnienia ustawy)

2. Uprzykrzyć życie palaczom.

Tak, nie ma co udawać, że jest inaczej. Wbrew temu, co twierdzą niektórzy zyski, jakie wpływają do budżetu z akcyzy za papierosy, wcale nie przekraczają strat, na jakie narażone jest państwo (a więc my wszyscy) w związku z leczeniem przewlekłych chorób, powstałych w wyniku palenia. W związku z tym, ciągle w interesie państwa jest ograniczanie czynnych palaczy. I przypominając poprzedni punkt: biernych też, bo bierni palacze też przecież chorują z powodu swojego biernego palenia.

 

Ale skupmy się nad tym, w czym nam - rzucającym palenie - ta ustawa pomaga.

A pomaga i to bardzo. Przede wszystkim zwiększa przetrzeń, w której nie będzie wolno nam palić. Kawiarnie, puby to jedne z tych miejsc, które najbardziej sprzyjają zapaleniu papierosa podczas przyjemnej pogawędki wśród znajomych. Ponieważ większość lokali nie będzie stać na to, aby skutecznie oddzielić strefę dla palaczy i dla niepalaczy istnieje spore prawdopodobieństwo, że zwiększy się ilość lokali nieprzyjaznych papierosom.

Istnieje więc zatem prawdopodobieństwo, że łatwiej nam będzie NIE zapalić w sytuacji, kiedy spędzamy czas w kawiarnii. Jeżeli bowiem nasi znajomi palą - będą musieli opuscić pomieszczenie, w którym się znajdujemy. Dla części palaczy już sama taka niewygoda może być wystarczającym powodem do zrezygnowania z palenia.

Najważniejsze to jednak pamiętać, że... nałogowcy nie będą zatruwać życia osobom niepalącym.

 

 

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...